mixxt

Zarejestruj się!

Witaj w mixxt!

Wywiad z mieszakańcem lasu

link this post Dodano w 02.08.2011
  • Na górę

Mieszkaniec lasu – z Henrim Schumacherem rozmawia Dariusz Matusiak

Mieszkasz w dzikiej dolinie Hulskiego w Bieszczadach. Jak to się stało, że postanowiłeś zamieszkać w lesie, w Polsce?

Henri Schumacher: Po maturze mieszkałem rok w lesie w Niemczech. Miałem mieszkanie przy jednej z wsi, za którą był już tylko las, taki duży, chyba największy w Niemczech. Koczowałem w Nadrenii-Palatynacie nieopodal granicy z Francją. Żyłem tam w samotności, właściwie nie miałem żadnego kontaktu z ludźmi, tylko z drzewami: „rozmawiałem” z nimi, przytulałem się. Dużo też pracowałem nad sobą, był to rodzaj terapii: jeśli byłem smutny, to szedłem do lasu, płakałem, krzyczałem, zajmowałem się też swoimi lękami, które ujawniają się głównie w nocy. W ten sposób zaczynałem żyć z naturą, bo od niej dużo się uczyłem. Ona była dla mnie drogą duchową.

Z czego wynikało twoje postanowienie mieszkania w lesie? Czy już od dzieciństwa miałeś tak głęboki kontakt z przyrodą?

To stało się, gdy miałem 17 lat. Wcześniej też interesowałem się przyrodą, ale głównie naukowo. Chciałem być biologiem i badać zwierzęta. Już wtedy miałem taką wizję: mieszkać gdzieś w lesie, w chacie i obserwować zwierzęta.

I to spowodowało, że zamieszkałeś w lesie?

Nie, myślę, że to była bardziej duchowa motywacja. Był taki okres, kiedy bardzo źle się czułem psychicznie, byłem dużo sam, w ogóle miałem niewielki kontakt z ludźmi. Wcześniej przeprowadzałem się kilkakrotnie w różne miejsca: pierwsze sześć lat życia mieszkałem w Hamburgu, później rok w okolicach Hamburga, później wyprowadziliśmy się do Nadrenii-Palatynatu. Dopiero kiedy miałem 18 lat, wyprowadziłem się do takiej małej miejscowości na skraju bardziej cywilizowanych terenów.

To było dla mnie duchowe i terapeutyczne miejsce. Bardzo dużo nauczyłem się tam, co las może oznaczać. Uczyłem się też od lasu miłości i bycia miękkim. Przedtem miałem twardą drogę, taką ascetyczną, surową, często robiłem posty.

Wiele osób uważa, że przyroda uczy surowości i bezwzględności. A jak to było z Tobą?

Było raczej odwrotnie, mnie uczyła miękkości.

Z czego ta miękkość wynikała?

Z miłości. Sam czułem się bardzo bezpieczny w kontakcie z przyrodą.

Mieszkałeś już wtedy w tipi?

Nie, miałem mieszkanie, ale większość czasu spędzałem w lesie. Przez kilka dni nawet bez noża, butów. To była taka inicjacja, uczyłem się być bardziej miękki dla siebie. Pytałem się, dlaczego jestem taki twardy, uczyłem się pozytywnych uczuć wobec siebie i ludzi. Na przykład nienawiść, którą odczuwałem wobec innych osób zaczynała się transformować w pozytywne emocje wobec nich.

Co sprawiło, że podjąłeś decyzję o przyjeździe do Polski?

Po tym okresie „leśnym” zacząłem zajmować się stolarką, szukałem też kontaktu z ludźmi. Brałem np. udział w spotkaniach w pełnię księżyca, gdzie robiliśmy indiański sweat lodge [indiański „szałas potu”, służący jako prymitywna sauna oraz miejsce przeżywania duchowych wizji]. Wtedy usłyszałem po raz pierwszy o spotkaniach Rainbow Family, które były poświęcone rozwojowi wewnętrznemu, duchowości Ziemi i byłem tym bardzo zainteresowany. W 1990 r. pojechałem po raz pierwszy na Rainbow w Austrii. Było tam bardzo dużo ludzi z Polski, a wśród nich dziewczyna, w której się zakochałem. Postanowiłem wtedy pojechać do Polski na warsztaty bębniarskie do wioski ekologicznej w Dąbrówce. Stamtąd pojechałem do Warszawy na demonstrację przeciw budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Jeden z organizatorów demonstracji pamiętał mnie z Rainbow w Austrii i spytał, czy nie chciałbym przygotować następnego Rainbow w Polsce. Stwierdziłem, że czemu nie, mam czas. Spotkaliśmy się w październiku w Krakowie i później pojechaliśmy w Beskid Niski i szukaliśmy tam miejsca. Dla mnie to było coś wspaniałego – w Polsce spotkałem oryginalnych ludzi, którzy żyli z przyrodą, to był dla mnie całkiem inny świat. Później usłyszałem od kogoś, że w Bieszczadach jest jeszcze bardziej dziko, więc pojechaliśmy tam, najpierw do Wołosatego, później usłyszałem o Tworylnem. Gdy pierwszy raz poszedłem z Krywego na Tworylne i stałem na górze, mając przed sobą rozległą dolinę Tworylnego, to zakochałem się w tym miejscu. Spotkanie Rainbow odbyło się. Przyjechało na nie kilka tysięcy ludzi z całej Europy i gdy już wyjechali, zostałem tam w drewnianym domku jeszcze ponad miesiąc. Później wróciłem do Niemiec.

Wiele osób zarzuca ruchowi Rainbow Family, że wprowadza za dużo ludzi w dzikie miejsca. Jak ty to widzisz?

Wtedy właśnie bałem się tego. Na początku zauważyłem, że powstaje hałas np. wytwarzany przez bębny, ale później zmieniało się to. Po dwóch tygodniach wytworzyła się harmonia między ludźmi a przyrodą. Osoby, którym to nie pasowało, po prostu wyjechały. Była bardzo pozytywna energia. Na drugim Rainbow w Polsce było już inaczej. Wtedy w Tworylnem było bardzo dobrze, po pół roku nie było już nawet śladu pobytu ludzi.

Czy Rainbow sprawiło, że zostałeś w Polsce?

Tak. Po Rainbow zostałem jeszcze trochę w Polsce, potem było drugie Rainbow w Beskidzie Niskim, którego nie organizowałem, ale przyjechałem na nie. Zostałem jeszcze jakiś czas w Polsce – pracowałem jako stolarz u znajomych w Bieszczadach. Do Niemiec wróciłem dopiero we wrześniu i zacząłem naukę ciesielską. Już wtedy szukałem miejsca do zamieszkania, miałem pomysł kupna ziemi w okolicach Tworylnego. W Polsce czułem się dużo bardziej akceptowany, bardziej odpowiadała mi polska mentalność, w Niemczech miałem problemy ze znalezieniem przyjaciół, znajomych.

Czy w Niemczech nie dało się mieszkać w taki sposób, jak w Polsce?

W Niemczech jest trochę przyrody, ale bardziej zagospodarowana. Kiedy byłem rok w lesie, zdecydowałem się, że chcę żyć zgodnie z przyrodą i miałem w związku z tym różne pomysły, chciałem stworzyć jakieś miejsce. Na początku chciałem mieszkać sam, później spotkałem Rainbow, które tworzy krąg ludzi. W Rainbow spodobało mi się dużo rzeczy, ale nie wszystkie. Dużo wędrowałem po Europie, ale czułem, że w Polsce jest moje miejsce. Z ludźmi też tak było, czułem się z nimi bardzo dobrze.

Chcesz stworzyć w Bieszczadach ekologiczną wioskę. Jak powstał ten pomysł?

Byłem w Rosji na Rainbow ze swoją dziewczyną i najpierw, podróżując autostopem przez Ukrainę i Rosję, oglądaliśmy różne miejsca, byliśmy też w Bieszczadach. Chciałem jej pokazać Tworylne, to było dla mnie bardzo ważne. Zacząłem szukać miejsca na taką wioskę, pytać ludzi i po tygodniu dowiedziałem się, że można kupić 30 hektarów ziemi na Hulskiem, pięć kilometrów od Tworylnego i to było właśnie to, czego szukałem. Poszedłem do właściciela tej ziemi, ustaliliśmy wszystko, ale cały proces wykupu trwał aż dwa lata. Stworzyliśmy fundację „Plemię Sanu” i przez nią kupiliśmy ziemię.

Co jest dla ciebie najważniejsze w tym projekcie wioski?

Chcę znaleźć ludzi, którzy będą chcieli razem ze mną uczyć się, jak żyć w zgodzie z przyrodą, nie ingerując w nią zanadto. Nie robić czegoś, co nie jest odwracalne, szukać swojego miejsca w przyrodzie, także duchowego. Myślę, że można się przyjaźnić z przyrodą, np. ze zwierzętami, mieć z nimi kontakt. Koło ścieżki do mojego tipi było legowisko sarny. Gdy przechodziłem, ona obudziła się i uciekła. Potem wołałem do niej, żeby wiedziała, kim jestem, a ona odpowiadała, podobnie jak konie. Wydaje mi się, że kontakt gatunków żyjących blisko siebie jest możliwy, czy to z drzewem, czy zwierzęciem. Dla mnie jest też ważne, czy człowiek się nie oszukuje. Jeśli ktoś chce się uczyć od przyrody, to musi się otwierać. Powinien mieć jak najmniej rzeczy, które rozpraszają uwagę. Ja chcę żyć bez prądu, silnika spalinowego, telefonu, używek. Jeśli chce się żyć z przyrodą, trzeba być w miarę czystym w środku.

Mieszkasz w tipi – dlaczego?

Myślę, że człowiek daleko odszedł od swojej prawdziwej drogi, od tego, czego naprawdę potrzebuje. Sądzę, że najważniejsze potrzeby człowieka nie są materialne, lecz duchowe. Poszukiwanie luksusu jest według mnie zastępstwem duchowości i miłości. Spotkałem wielu ludzi, którzy mieli dużo pieniędzy, ale nie byli szczęśliwi. Myślę, że to nie jest to, czego człowiek naprawdę szuka.

A ty czujesz się szczęśliwy?

Im mniej mam, tym bardziej czuję się szczęśliwy. Kiedy jestem w Hulskiem, czuję się szczęśliwy.

Na razie wyjeżdżasz na zimę do Niemiec. Czy chciałbyś zamieszkać tu na stałe? Czy masz jakiś pomysł na utrzymanie się tu przez cały rok?

Chcę jak najwięcej robić samemu, uprawiać ziemię, szyć ubrania, może hodować len, albo wymieniać się na wełnę. Nie wiem, czy będę miał zwierzęta. Pierwszą rzeczą, którą chcę robić, jest wypiek własnego chleba. Pragnę żyć samowystarczalnie, produkować jak najwięcej własnych wyrobów, prowadzić handel wymienny z okolicznymi mieszkańcami, a w ostateczności coś kupić czy sprzedać.

Jakie masz doświadczenie współpracy z ludźmi, czy są takie osoby, które też chciałyby mieszkać z tobą?

Część osób przyjeżdża tu trochę przypadkiem, poszukując spokoju. Kilku ludzi, którzy naprawdę byli tym zainteresowani, było jednak zbyt młodych, chcieli podróżować, później spotkali dziewczyny, które miały inne plany, nie zdecydowali się tu zostać. Od jakiegoś czasu przyjeżdża tu dużo osób. Nawet byłoby mi łatwiej, gdybym był bardziej samotny, mógłbym bardziej skoncentrować się na budowie szałasu na zimę.

Dziękuję za rozmowę.

Sękowiec, sierpień 2004 r.

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2123,article,2630

 

CIEKAWE LINKI:

bocian.org.pl – Towarzystwo Przyrodnicze „Bocian” (dawniej Mazowieckie Towarzystwo Ochrony Fauny).

Logo www.biokurier.pl

biokurier.pl – dwumiesięcznik o produktach ekologicznych – prezentacje i testy produktów ekologicznych, informacje o ekologicznej żywności, przepisy na potrawy z produktów BIO.

birdwatching.pl

birdwatching.pl – największy w Polsce serwis przyrodniczy poświęcony obserwacjom, fotografowaniu i ochronie ptaków, ptasiarskie wiadomości w postaci gorących „niusów", ogromna galeria zdjęć ptaków zebranych w funkcjonalny fotoatlas, baza najświeższych doniesień o obserwacjach ptasich rzadkości, Klub 300 Polska dla aktywnie podróżujących za ptakami, liczne relacje z ptasiarskich wypraw po Polsce i po świecie.

Towarzystwo Przyrodnicze Birkut

birkut.strefa.pl – Towarzystwo Przyrodnicze „BIRKUT” – celem przewodnim towarzystwa jest zachowanie i odtwarzanie różnorodności środowiska naturalnego oraz podnoszenie stanu wiedzy naukowej na temat środowiska przyrodniczego.

Logo www.cdpgs.katowice.pl

cdpgs.katowice.pl – strona Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, dużo dobrych materiałów o przyrodzie śląskiej i jej zagrożeniach.

Logo www.deby.bialowieza.pl

deby.bialowieza.pl – Puszcza Białowieska – dęby.

Logo www.dziuraozonowa.pl

dziura ozonowa.pl – DziuraOzonowa.pl to portal, na którym znajdziesz informacje na temat dziury ozonowej oraz zagadnień związanych z ekologią. Przedstawiamy problemy współczesnego świata starając się być jednocześnie rzetelnym źródłem informacji. Naszym celem jest zachęcenie ludzi do podjęcia dyskusji na temat ochrony środowiska.

ekologia.pl - Polski Portal Ekologiczny

ekologia.pl – Polski Portal Ekologiczny opisujący tematy związane z ochroną środowiska, przyrodą, edukacją ekologiczną i stylem życia.

Logo www.ekologiczni.pl

ekologiczni.pl – portal przyjazny środowisku.

Logo www.ekonews.com.pl

ekonews.com.pl - serwis informacyjny i telewizja interaktywna, ochrona środowiska, leśnictwo, energetyka, ochrona przyrody.

Eko-samorzadowiec.pl

eko-samorzadowiec.pl – ekologiczny serwis informacyjny.

Logo Stowarzyszenia Chrońmy Mokradła

free.ngo.pl/cmok – Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła, organizacja zajmująca się ochroną zagrożonych mokradeł wraz z ich unikalną florą i fauną.

Logo Komitetu Ochrony Orłów

free.ngo.pl/koo – Komitet Ochrony Orłów.

Logo stowarzyszenia „Olszówka”

free.ngo.pl/olszowkaolszowka.most.org.pl – strona zaprzyjaźnionego z Pracownią stowarzyszenia ekologiczno-kulturalnego „Olszówka”, zajmującego się promocją bioregionalizmu, polecamy!

Logo Greenpeace

greenpeace.pl – Greenpeace, wiadomo.

Logo Międzynarodowej Koalicji na Rzecz Ochrony Polskiej Wsi

icppc.pl – Międzynarodowa Koalicja na Rzecz Ochrony Polskiej Wsi, czyli obrona drobnych gospodarstw i bioróżnorodności na terenach wiejskich przez agrobiznesem i chemizacją, polecamy!

Logo Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie

iop.krakow.pl – strona Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie.

Logo Klub Gaja

klubgaja.pl – Klub Gaja jest jedną z najstarszych organizacji społecznych w Polsce zajmujących się ochroną środowiska i prawami zwierząt w Polsce. Założony przez Jacka Bożka w 1988 roku za swoją misję uznał ochronę naszej planety Ziemi oraz zachowanie środowiska naturalnego dla nas i dla przyszłych pokoleń.

Logo www.koniczynka.org

koniczynka.org – serwis internetowy, tematyka: ochrona środowiska, ekologia.

Logo Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling

kuling.org.pl – strona Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling z północy Polski.

Baner www.luczaj.com

luczaj.com – strona o dzikich i naturalistycznych ogrodach, dzikich roślinach oraz warsztatach surwiwalowych i przyrodniczych.

Baner www.m-sto.org

m-sto.org – strona Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego.

Logo Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Nietoperzy

nietoperze.pl – Ogólnopolskie Tow

The author has edited this post (w 02.08.2011)
  • Statystyki: 1 Posty | 1 Wyświetleń

Logowanie

Nie należysz do tej społeczności?

Alternatywne logowanie

Użyj swojego konta z innego serwisu

Informacje o serwisie

  • Szukaj:

  • Nazwa serwisu

    globalizacja.mixxt.pl
    Świat bez zasad,kontroli,granic ...

  • Właściciel serwisu

    copyleft

  • Utworzono dnia

    02.08.2011

  • Użytkownicy

    5

  • Język

    polski